piątek, 27 marca 2026

Ziutek

 


“Cześć wujek, przesyłam poniżej pytania o których mówiła mama”.

Mama Ziutka…och i ach. 

Miejmy nadzieję, że jest zdrowa i nadal jest sobą (przede wszystkim). I sceptyczny uśmiech, czy nadal go ma?


1. Gdzie wujku pracujesz i na jakim stanowisku?


Pracuję od 1999 r. w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, obecnie na stanowisku I radcy. Mówiąc obiegowo i w dużym skrócie zajmuję się dyplomacją. Jako dyplomata podlegam przepisom ustawy o służbie zagranicznej.


3. Co należy do twoich obowiązków?


W ostatnich sześciu latach zajmowałem się polityką bezpieczeństwa. Dotychczas przeszedłem prawie wszystkie szczeble kariery w MSZ.  Zaczynałem od kierownika administracyjnego, poprzez protokół dyplomatyczny

i tematykę konsularną. 


4. Czy uważasz, że ta praca jest ciekawa?


Uważam, że praca w dyplomacji zawsze była ciekawa i nadal taka jest. Zawsze jest coś nowego do poznania i przyswojenia. Mimo rutynowych czynności nie brakuje nowych wyzwań.


5. Czy trzeba mieć jakieś szczególne umiejętności aby tam pracować?


W dyplomacji przydają się takie  kierunki studiów jak politologia 

i stosunki międzynarodowe, ale do tego zawodu ciągną też dziennikarze, językoznawcy, kuturoznawcy i prawnicy. Zawód dyplomaty uprawiali nawet pisarze i poeci. Na pewno niezbędna w tym fachu jest znajomość kilku języków obcych. Przydają się w nim zdolności interpersonalne, obycie towarzyskie i szeroka wiedza ogólna.


6. Jakie wydarzenie z minionych lat pracy uważasz za najciekawsze, najważniejsze?


Z ostatnich lat szczególnie dobrze pamiętam spotkania w Organizacji Narodów Zjednoczonych poświęcone śmiercionośnym autonomicznym systemom broni, które zwane są też robotami-zabójcami w żargonie upowszechnionym przez organizacje pozarządowe. Temat zabójczych maszyn jest niezwykle ciekawy dla pasjonatów światowego rozbrojenia, 

jak i nowoczesnych technologii wojskowych - autonomii technologii i sztucznej inteligencji, która może mieć zastosowania wojskowe.


7. Czy podczas wykonywania swoich obowiązków  masz okazję współpracować lub spotykać się ze znanymi osobami?


Z ważnymi osobami miałem szansę spotkać się, głównie towarzysząc im podczas wizyt w Polsce. Pracowałem wtedy w protokole dyplomatycznym MSZ. W ten sposób byłem blisko takich osobistości jak Prezydent USA George W. Bush, Hillary Clinton, pary cesarskiej z Japonii cesarza Akihito i jego małżonki Michiko, pary królewskiej z Hiszpanii króla Jana Karola i królowej Zofii, a także prezydenta Brazylii Fernando Henrique Cardoso.


8.  Czy zawsze tam pracowałeś, co robiłeś wcześniej?


Przed wstąpieniem do służby zagranicznej pracowałem w firmach prywatnych. Pewnie znane są ci DHL czy szwedzka Ikea. 

To w nich stawiałem swoje pierwsze zawodowe kroki.


9. W jakich  placówkach dyplomatycznych pracowałeś?


Moją pierwszą placówką zagraniczną była ambasada w Brasilii. 

W kolejnych latach pracowałem w Zagrzebiu, w Konsulacie Generalnym w São Paulo, a ostatnio w ambasadzie 

w Sztokholmie.


10. Co wtedy należało do twoich obowiązków?


W trakcie pracy poza Polską pełniłem funkcje kierownika administracyjnego i głównego księgowego, wicekonsula, 

a w Sztokholmie I sekretarza ds. politycznych.


11. Czy uważasz swoją prace (obecną i wcześniejszą) za satysfakcjonującą i dlaczego?


Gdybym nie uważał swojej pracy za zajmującą nie wytrzymałbym 

w niej ani chwili. Aby się w niej utrzymać muszę rozwijać zdolności analityczne i otwartość na nowe tematy. Zgodnie z obecnymi trendami proces zdobywania nowych umiejętmości i wiedzy trwa przez całe życie zawodowe. Moje zajęcie wymaga trochę odwagi, lecz też i zdrowego rozsądku - tak naprawdę nie wiem do jakiego zakątka rzuci mnie los, choć teoretycznie karierę można zaplanować. Postęp technologiczny w tym skokowy rozwój sztucznej inteligencji wymaga od nas elastyczności. Plastyczność i gotowość na nieprzewidywalne są pożądanymi cechami, ale nie za wszelką cenę. 


W mojej pracy przeżywam czasami rozdwojenie jaźni, ponieważ pracuję jednocześnie nad ograniczeniami/zakazami dot. zbrojeń (czyli środkami zapobiegającymi wojnom) jak i promuję współpracę zbrojeniową oraz zakupu uzbrojenia.


Z góry dziękuję za pomoc i pozdrawiam Bartku. 


Pozdrów serdecznie mamę :).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Archiwum bloga