“Cześć wujek, przesyłam poniżej pytania o których mówiła mama”.
Mama Ziutka…och i ach.
Miejmy nadzieję, że jest zdrowa i nadal jest sobą (przede wszystkim). I sceptyczny uśmiech, czy nadal go ma?
1. Gdzie wujku pracujesz i na jakim stanowisku?
Pracuję od 1999 r. w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, obecnie na stanowisku I radcy. Mówiąc obiegowo i w dużym skrócie zajmuję się dyplomacją. Jako dyplomata podlegam przepisom ustawy o służbie zagranicznej.
3. Co należy do twoich obowiązków?
W ostatnich sześciu latach zajmowałem się polityką bezpieczeństwa. Dotychczas przeszedłem prawie wszystkie szczeble kariery w MSZ. Zaczynałem od kierownika administracyjnego, poprzez protokół dyplomatyczny
i tematykę konsularną.
4. Czy uważasz, że ta praca jest ciekawa?
Uważam, że praca w dyplomacji zawsze była ciekawa i nadal taka jest. Zawsze jest coś nowego do poznania i przyswojenia. Mimo rutynowych czynności nie brakuje nowych wyzwań.
5. Czy trzeba mieć jakieś szczególne umiejętności aby tam pracować?
W dyplomacji przydają się takie kierunki studiów jak politologia
i stosunki międzynarodowe, ale do tego zawodu ciągną też dziennikarze, językoznawcy, kuturoznawcy i prawnicy. Zawód dyplomaty uprawiali nawet pisarze i poeci. Na pewno niezbędna w tym fachu jest znajomość kilku języków obcych. Przydają się w nim zdolności interpersonalne, obycie towarzyskie i szeroka wiedza ogólna.
6. Jakie wydarzenie z minionych lat pracy uważasz za najciekawsze, najważniejsze?
Z ostatnich lat szczególnie dobrze pamiętam spotkania w Organizacji Narodów Zjednoczonych poświęcone śmiercionośnym autonomicznym systemom broni, które zwane są też robotami-zabójcami w żargonie upowszechnionym przez organizacje pozarządowe. Temat zabójczych maszyn jest niezwykle ciekawy dla pasjonatów światowego rozbrojenia,
jak i nowoczesnych technologii wojskowych - autonomii technologii i sztucznej inteligencji, która może mieć zastosowania wojskowe.
7. Czy podczas wykonywania swoich obowiązków masz okazję współpracować lub spotykać się ze znanymi osobami?
Z ważnymi osobami miałem szansę spotkać się, głównie towarzysząc im podczas wizyt w Polsce. Pracowałem wtedy w protokole dyplomatycznym MSZ. W ten sposób byłem blisko takich osobistości jak Prezydent USA George W. Bush, Hillary Clinton, pary cesarskiej z Japonii cesarza Akihito i jego małżonki Michiko, pary królewskiej z Hiszpanii króla Jana Karola i królowej Zofii, a także prezydenta Brazylii Fernando Henrique Cardoso.
8. Czy zawsze tam pracowałeś, co robiłeś wcześniej?
Przed wstąpieniem do służby zagranicznej pracowałem w firmach prywatnych. Pewnie znane są ci DHL czy szwedzka Ikea.
To w nich stawiałem swoje pierwsze zawodowe kroki.
9. W jakich placówkach dyplomatycznych pracowałeś?
Moją pierwszą placówką zagraniczną była ambasada w Brasilii.
W kolejnych latach pracowałem w Zagrzebiu, w Konsulacie Generalnym w São Paulo, a ostatnio w ambasadzie
w Sztokholmie.
10. Co wtedy należało do twoich obowiązków?
W trakcie pracy poza Polską pełniłem funkcje kierownika administracyjnego i głównego księgowego, wicekonsula,
a w Sztokholmie I sekretarza ds. politycznych.
11. Czy uważasz swoją prace (obecną i wcześniejszą) za satysfakcjonującą i dlaczego?
Gdybym nie uważał swojej pracy za zajmującą nie wytrzymałbym
w niej ani chwili. Aby się w niej utrzymać muszę rozwijać zdolności analityczne i otwartość na nowe tematy. Zgodnie z obecnymi trendami proces zdobywania nowych umiejętmości i wiedzy trwa przez całe życie zawodowe. Moje zajęcie wymaga trochę odwagi, lecz też i zdrowego rozsądku - tak naprawdę nie wiem do jakiego zakątka rzuci mnie los, choć teoretycznie karierę można zaplanować. Postęp technologiczny w tym skokowy rozwój sztucznej inteligencji wymaga od nas elastyczności. Plastyczność i gotowość na nieprzewidywalne są pożądanymi cechami, ale nie za wszelką cenę.
W mojej pracy przeżywam czasami rozdwojenie jaźni, ponieważ pracuję jednocześnie nad ograniczeniami/zakazami dot. zbrojeń (czyli środkami zapobiegającymi wojnom) jak i promuję współpracę zbrojeniową oraz zakupu uzbrojenia.
Z góry dziękuję za pomoc i pozdrawiam Bartku.
Pozdrów serdecznie mamę :).
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz