sobota, 11 kwietnia 2026

makolągwy 02

 makolągwy 02


obracam w głowie

sylabę

z ą

ę byłoby pytaniem

o drogę


kusiłbym 

literką

aż do ostatniego

przystanku


zagłębianie się

póżniej

w suche trawy

o tak południowej

porze


nie 

wypada

ubranej pod sznyt

osobie














Bardzo sennie

 (czy to już gdzieś, bo ja szczerze przepraszam)......................................................................................................................................................................................

przed zalegnięciem

bardziej niż oczywiste

lotnik kryj się

według szczątkowych przewodników

taktycznych


lewa wolna

dla ściągającej kołdrę

całą dla siebie


pod prześcieradłem

przegląd wrogich 

zastępów

mrówek na plecach

wzdłuż starej

drogi azteckiej

kręgosłupa


krzyżowy ogień

spojrzeń

i nie wiesz 

gdzie zakopać

odstający płaszcz 

spóźnionych lat


na dnie

snu

odpadają

wkłady twarde

ochronniki fasolek uszu

iskry wybrane na 

flary

rozjaśniającej

głębie


odpływają 

łódki

oczu

wywrócone do góry

dnem













wtorek, 7 kwietnia 2026

pamiętasz ?

pamiętasz ?


chyba już nic

nie szczypie

Piotra rybki od spodu


nie ma się z czego chichotać 

wiatr nad Tybieriadą 

gwiżdże na zimno


nic nie przypomina naszych

przypadkowych

upałów

wzdychania nad łóżkiem 

klimatyzacji


kropelka wody na dnie

albo potu na skroni

wystarczy

do szczęścia 


przejazd

namiastka minimum.                   zielony na plastiku                       osłania trasę Ł.                                       od nawietrzej

Górale na plaży

nie to więcej niż jeden

bajańczyk

buja bo grają

na czekanikach


czerwono-żółty 

„bo jestem elektrykiem”

zająkał się tamburyn

chcieliby jak w instrukcji

do tańca


ale jesteśmy tu

na próbę 

flaga Brazylii ciągle żywa

powiewa od tej cichszej 

zawietrzej


poniedziałek, 6 kwietnia 2026

Zeca

 

Zimny wiatr w wysokich sosnach

 E- bike Flow


zaczynam z małej


małe listki

codziennie świeże 


w moim śnie nie ma dla

ciebie

wiatru ni słońca

tylko puste skrzynki

na puste koperty


nie z braku szacunku


uparły się i pokruszyły

jesienne liście 

nie wleję nic z suchego

do wilgotnego


(z nadmiaru?)




piątek, 27 marca 2026

Ziutek

 


“Cześć wujek, przesyłam poniżej pytania o których mówiła mama”.

Mama Ziutka…och i ach. 

Miejmy nadzieję, że jest zdrowa i nadal jest sobą (przede wszystkim). I sceptyczny uśmiech, czy nadal go ma?


1. Gdzie wujku pracujesz i na jakim stanowisku?


Pracuję od 1999 r. w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, obecnie na stanowisku I radcy. Mówiąc obiegowo i w dużym skrócie zajmuję się dyplomacją. Jako dyplomata podlegam przepisom ustawy o służbie zagranicznej.


3. Co należy do twoich obowiązków?


W ostatnich sześciu latach zajmowałem się polityką bezpieczeństwa. Dotychczas przeszedłem prawie wszystkie szczeble kariery w MSZ.  Zaczynałem od kierownika administracyjnego, poprzez protokół dyplomatyczny

i tematykę konsularną. 


4. Czy uważasz, że ta praca jest ciekawa?


Uważam, że praca w dyplomacji zawsze była ciekawa i nadal taka jest. Zawsze jest coś nowego do poznania i przyswojenia. Mimo rutynowych czynności nie brakuje nowych wyzwań.


5. Czy trzeba mieć jakieś szczególne umiejętności aby tam pracować?


W dyplomacji przydają się takie  kierunki studiów jak politologia 

i stosunki międzynarodowe, ale do tego zawodu ciągną też dziennikarze, językoznawcy, kuturoznawcy i prawnicy. Zawód dyplomaty uprawiali nawet pisarze i poeci. Na pewno niezbędna w tym fachu jest znajomość kilku języków obcych. Przydają się w nim zdolności interpersonalne, obycie towarzyskie i szeroka wiedza ogólna.


6. Jakie wydarzenie z minionych lat pracy uważasz za najciekawsze, najważniejsze?


Z ostatnich lat szczególnie dobrze pamiętam spotkania w Organizacji Narodów Zjednoczonych poświęcone śmiercionośnym autonomicznym systemom broni, które zwane są też robotami-zabójcami w żargonie upowszechnionym przez organizacje pozarządowe. Temat zabójczych maszyn jest niezwykle ciekawy dla pasjonatów światowego rozbrojenia, 

jak i nowoczesnych technologii wojskowych - autonomii technologii i sztucznej inteligencji, która może mieć zastosowania wojskowe.


7. Czy podczas wykonywania swoich obowiązków  masz okazję współpracować lub spotykać się ze znanymi osobami?


Z ważnymi osobami miałem szansę spotkać się, głównie towarzysząc im podczas wizyt w Polsce. Pracowałem wtedy w protokole dyplomatycznym MSZ. W ten sposób byłem blisko takich osobistości jak Prezydent USA George W. Bush, Hillary Clinton, pary cesarskiej z Japonii cesarza Akihito i jego małżonki Michiko, pary królewskiej z Hiszpanii króla Jana Karola i królowej Zofii, a także prezydenta Brazylii Fernando Henrique Cardoso.


8.  Czy zawsze tam pracowałeś, co robiłeś wcześniej?


Przed wstąpieniem do służby zagranicznej pracowałem w firmach prywatnych. Pewnie znane są ci DHL czy szwedzka Ikea. 

To w nich stawiałem swoje pierwsze zawodowe kroki.


9. W jakich  placówkach dyplomatycznych pracowałeś?


Moją pierwszą placówką zagraniczną była ambasada w Brasilii. 

W kolejnych latach pracowałem w Zagrzebiu, w Konsulacie Generalnym w São Paulo, a ostatnio w ambasadzie 

w Sztokholmie.


10. Co wtedy należało do twoich obowiązków?


W trakcie pracy poza Polską pełniłem funkcje kierownika administracyjnego i głównego księgowego, wicekonsula, 

a w Sztokholmie I sekretarza ds. politycznych.


11. Czy uważasz swoją prace (obecną i wcześniejszą) za satysfakcjonującą i dlaczego?


Gdybym nie uważał swojej pracy za zajmującą nie wytrzymałbym 

w niej ani chwili. Aby się w niej utrzymać muszę rozwijać zdolności analityczne i otwartość na nowe tematy. Zgodnie z obecnymi trendami proces zdobywania nowych umiejętmości i wiedzy trwa przez całe życie zawodowe. Moje zajęcie wymaga trochę odwagi, lecz też i zdrowego rozsądku - tak naprawdę nie wiem do jakiego zakątka rzuci mnie los, choć teoretycznie karierę można zaplanować. Postęp technologiczny w tym skokowy rozwój sztucznej inteligencji wymaga od nas elastyczności. Plastyczność i gotowość na nieprzewidywalne są pożądanymi cechami, ale nie za wszelką cenę. 


W mojej pracy przeżywam czasami rozdwojenie jaźni, ponieważ pracuję jednocześnie nad ograniczeniami/zakazami dot. zbrojeń (czyli środkami zapobiegającymi wojnom) jak i promuję współpracę zbrojeniową oraz zakupu uzbrojenia.


Z góry dziękuję za pomoc i pozdrawiam Bartku. 


Pozdrów serdecznie mamę :).

Archiwum bloga