wtorek, 3 lutego 2026

PARA BĘC

para bęc


siedzę sobie

bez ruchu przy tobie

ściana z szarym futerkiem

króliczy się 


od świąt nakładam na głowę 

uszy

coraz więcej przebrań 

na szczęście od

nowego roku

nic nie obiecuję 


mógłbym nic nie czuć 

przecież pożegnałem 

ostatnią

zaczarowaną rybkę 


jej popielniczka jest pełna 

zaciąganych łez

wyszczerbionego

dymu


pamiętam 

szewskie dłonie 

z ciepłowni 

klnące na czym świat 













Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Archiwum bloga