wtorek, 17 lutego 2026

Chciałbym pogodzić

Chciałbym pogodzić 


tęsknię za winem

wierszami bez przecinków

zalakowałem butelkę 

umierający dżinie

płci żeńskiej 


wyjdź jeszcze na chwilę 

weź ucałuj 

ugryź 

bym nie umarł 


nie mogłem cię dobudzić

tamtego dnia

stąpasz ciężko po plantach

jak mały piesek


nawet z roweru 

schodzisz na mój widok

pobrzękując ostrogami


lżejsi w ciastkarni

bezglutenowej

a tyle mięsa za nami


Tutejsze (na Gigói) koty i rybki,

a nawet restauracje:



















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Archiwum bloga