środa, 30 września 2020

Spotkanie pod galerią handlową, Brat Peteszko











Spotkanie pod galerią handlową

—————

Nie będę słoneczkiem, ani dobrodusznym 

księżycem. Zaobserwowałem tylko stałość 

żądz u siebie. Skapnięcia niewielkich 

porcji entuzjazmu.


Jak chcesz możesz już dziś, 

zaraz, teraz, za chwilę odjąć 

bałwochwalczy kranik.


Włosy w harmonii z falującym miastem.

Wkomponowana w ten szalony urobek tysięcy.


Usłużna według wskazówek działu obsługi klienta. 

Chciałem tylko szepnąć: nie potrafię wyławiać nieznajomych 

kobiet z tłumu. 


Chciałaś nagrać rozmowę. 

Zachęcony otworzyłem usta. 

Blaszana płotka, żołnierz.


Zostałem na lodzie wyślizganym

na ołowianych nogach

wyślizgany. "Meaning" wyrolowany.

A jednak rolmops.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Archiwum bloga