przysięgam że czule
pięknie ale zwłaszcza
szeroko i długo
w dół
popielato i blado
policzki złote
od przytulania
z gęsią skórką pod palcami
chropawym językiem
brodawki wymijające
przemijają obcy
po drugiej stronie
na tarasie
ochlapani przez pianę
jakby wchodzili
do naszej zatoki
po schodach partykularnych
z marmuru
ostatnie kroki
jak oddechy
płetwonurka w Macedonii
butla na twój koszt
puszczasz bomble
żegnające niedowiarka
jeszcze od nowa
resuscytacja
spóźniona
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz