czwartek, 5 marca 2026

jesiennie na tak

szukam wśród liściastych wybitnie pomarańczowych ocieram potylicę   o skórkę taką przypieczoną

(nie mylić z przypieczętowaną)


zasnę jak dobrnę

rozjechany

natychmiastówką

zapachową


ból 

jakby mniejszy

podzielony między mną

a tamtymi

opukuję więc chore 

może szybciej zauważą


zgrabną 

nóżkę

uśmiech wytrwały

jak kolczyk z księżyca


myślałem że

siedzisz obok mnie

(gościu, równiacho)

ale ty czas

cały na ty 

z brzuchomówcą


wystawiasz na pokaz

rzadką kocimiętkę

właściwą

na klacie









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Archiwum bloga