niedziela, 9 listopada 2025

dziwolągi

 dziwolągi


nic nie mówisz
ale i tak się nie zgadzam

tacy malutcy 
wygadani i ślepi jak krety

opowiadałem o ucieczkach
spod pługa
i to się działo tu jak pod Wezuwiuszem
żeśmy umierali

wierzyłaś i trzymałaś kciuki za mnie
siedziałaś prawie
na drugim skórzanym siodełku
którego już nie ma

wyprzedali nas 
już nie pamiętam kiedy

musimy być z innej epoki
podniecamy się tymi samymi
kiedy nie ma już Bangkoku
i świątyń 


nowej pościeli (będzie inna za
inne pieniądze) 
myślisz że chodzi o 
sprawiedliwość społeczną

jeśli mnie pamięć nie myli
nie ma sprawiedliwości
(żółte kaczorki wyśnionej rewolucji
pływają kanałami
królestwa znikąd do nikąd)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Archiwum bloga