dziwolągi
nic nie mówisz
ale i tak się nie zgadzam
tacy malutcy
wygadani i ślepi jak krety
opowiadałem o ucieczkach
spod pługa
i to się działo tu jak pod Wezuwiuszem
żeśmy umierali
wierzyłaś i trzymałaś kciuki za mnie
siedziałaś prawie
na drugim skórzanym siodełku
którego już nie ma
wyprzedali nas
już nie pamiętam kiedy
musimy być z innej epoki
podniecamy się tymi samymi
kiedy nie ma już Bangkoku
i świątyń
nowej pościeli (będzie inna za
inne pieniądze)
myślisz że chodzi o
sprawiedliwość społeczną
jeśli mnie pamięć nie myli
nie ma sprawiedliwości
(żółte kaczorki wyśnionej rewolucji
pływają kanałami
królestwa znikąd do nikąd)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz